Dlaczego Chiny na dobre wyprzedzą gospodarkę Stanów Zjednoczonych?

5.00 avg. rating (99% score) - 2 votes

Chiny są prężnie rozwijającym się państwem Azji. Są wielkim krajem, w którym mieszka wiele milionów osób, kilkanaście lat temu liczba członków społeczeństwa przekroczyła 1 miliard, a dziś oscyluje w okolicy 1,4 miliarda.

Czy Chinom wystarczy pary?

Rozwój gospodarczy w Chinach uwarunkowany jest przede wszystkim liczbą mieszkańców. Miliony pracowników nieustannie zmierzają się do lokalnych zakładów pracy aby zająć się przygotowywaniem poduszek, ubrań, zabawek, podzespołów do urządzeń elektronicznych, felg samochodowych czy produktów codziennego użytku takich jak sztućce czy łyżki do butów. Chińska gospodarka zajmowała i zajmuje się właściwie wszystkim co już zostało przez człowieka wynalezione. Co ciekawe Chińczycy wcale nie próżnują i sami starają się stanowić konkurencję dla już istniejących marek. Mimo usilnych starań, czasami nawet wielki wysiłek nie może owocować wybiciem się konkretnych marek na rynku, jednakże istnieją takie, które z biegiem czasu zyskują coraz więcej zwolenników nie tylko na rynku rodzinnym, ale także w innych azjatyckich państwach, w Europie czy w samych Stanach.

Chiny-Szanghaj

Nowoczesna technologia sprawiła, że wszystkie państwa mają jednakowy dostęp do mocy obliczeniowej oraz narzędzi niezbędnych w tworzeniu projektów o skali międzynarodowej. Gospodarka chińska skupia się w znacznej mierze, nie zaś na usługach, dlatego liczba dostępnych kategorii produktów oraz samych wyrobów jest bardzo wysoka, nieporównywalnie wyższa aniżeli ma to miejsce chociażby w Ameryce Północnej. Za chińską gospodarką przemawia także kulturowy etos pracy, który społeczeństwo traktuje jako wyższe dobre. 12 godzinny czas pracy, życie w niewielkich mieszkaniach i odkładanie znacznej części wypłaty to podstawowe trzy czynniki, dzięki którym to Chiny mogą być gospodarczym mocarstwem nr 1. Co prawda na korzyść jest aż 4 krotnie wyższa liczba mieszkańców w stosunku do USA, jednakże chęć prześcignięcia tego kraju to dla Chińczyków swoisty cel priorytetowy, dlatego też oczekiwać można, że nawet gdyby liczba mieszkańców Chin zmniejszyłaby się to za kilkadziesiąt lat ich gospodarka byłaby na równi z obecnymi mocarstwami.

Jakiego rodzaju gałęzie gospodarki dominują w Chinach?

W tym miejscu warto skupić się przede wszystkich na urządzeniach elektronicznych. Jeszcze kilka lat temu narzekaliśmy na ogromny zalew Europy chińskimi produktami o niskiej wartości, słabej jakości wykończenia, krótkim czasie prawidłowego działania, żenującej estetyce czy złym zaprojektowaniu oraz ergonomii. Dziś do akcji wkraczają takie marki jak Lenovo, Meizu czy Xiaomi. Lenovo zajmuje się produkcją przede wszystkim laptopów, które w 2014 były liderem w sprzedaży ogólnoświatowej, wyprzedzając takie marki jak Toshiba czy Samsung. Poza tym na rynku znaleźć można tablety, smartfony i innego rodzaju sprzęt. Meizu oraz Xiaomi skupiają się na produkcji smartfonów, które mocą prześcignęły już popularne urządzenia Sony czy Samsunga. Dwukrotnie niższa cena przyciąga całe rzesze klientów, dlatego też należy oczekiwać, że już na koniec tego roku chińskie brandy będą stać na równi z tym, które do tej pory zdołały uzyskać odpowiednie rozpoznanie, odnaleźć się w świadomości konsumentów oraz być atrakcyjnym konkurentem dla „markowych” bestselerów, oferując wysoką jakość wykończenia, dobry dizajn, wydajne i mocne podzespoły, niskie zużycie energie a przy tym doskonałe warunki gwarancyjne, bez potrzeby wysyłki towaru za granicę, jak ma to miejsce np. w przypadku firmy Apple.

Chiny nie tylko elektroniką stoją

Warto zauważyć, że chiński rynek nie koncentruje się tylko na jednym segmencie, w którym – nomen omen – jest naprawdę dobry. Chińczycy produkują dziesiątki modeli samochodów osobowych oraz ciężarowych, zajmują się eksportem lokalnej żywności, są największym producentem betonu i jednym z największych stali. Ich gospodarka rybna stoi na bardzo wysokim poziomie. Mimo, że Chiny poprzez zintensyfikowanie swojej produkcji bardzo skaziły środowisko, a nad miastami snują się ciemne chmury smogu, to należy oczekiwać skierowania wzroku przez konsumentów z Europy na wschód. Kiedy chińska gospodarka wyklaruje swoich odbiorców będzie można oczekiwać rozpoczęcia zwalczania negatywnych skutków produkcji i dostosowania ich do standardu zachodniego.

Dodane przez:

Maciej

Back to Top